***
Słońce powoli chowało się za horyzontem, a Judith odpoczywając na łóżku pisała coś w grubym fioletowym notesie.Stanąłem za nią i zajrzałem do niego.
"[...] W szkole to samo, co zwykle, oprócz jednego szczegółu.
Szczerze mówiąc nie wiem, co mam myśleć na temat Magnusa: imponuje mi, ale jednocześnie czuję strach wobec jego tajemniczości.
Wczoraj znów narysowałam tego Anioła- identycznego, jak na kółku plastycznym i znów miał Jego twarz...
No i ten wisiorek, który znalazłam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz