sobota, 22 lutego 2020

Demon, Ona i Ja Rozdział IX (cz 2)

Raphael.
Butelka wypadła mi z ręki, a ja w akompaniamencie tłuczonego szkła krzyknąłem z niedowierzania.
Szybkie kroki. W otwartych drzwiach stłoczyło się kilku bywalców Granicy, w tym sam właściciel.
-Wszystko gra, Ping-pong?- Zapytał blondyn o ksywie Petarda.
Raphael zaciekawiona do kogo młodzieniec mówi rozejrzała się.
-Spoko- oczami zapytałem, czy ją widzą. Potwierdziła.- Nie spodziewałem się znajomej po prostu- dodałem zaskoczony.
-Narobiłeś niezłego strachu, chłopie- rzucił Petarda, a reszta roześmiała się zgodnie.
Uśmiechnąłem się blado, a faceci odeszli.
-Ping-pong? Nie znają twojego imienia?- Zapytała zdegustowana ciemnooka.
-Znają, ale tutaj wszyscy mają jakieś przezwisko- wyjaśniłem wzruszając ramionami.- Czego chcesz?- Zapytałem przechodząc do sedna sprawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz